Tak słowem wstępu, to daję sobie tydzień na „żałobę”. Potem wracam do rzeczywistości i na tym, żeby się skupić na sobie i na swoich planach, a mam ich dużo. Oczywiście to nie znaczy, że przez ten tydzień nic nie będę robić. Bardziej chodzi o emocjonalne nastawienie. W końcu ja sam ze sobą świetnie się dogaduję i lubię spędzać czas sam.
AI. Testuję claude do zadań kodowania. Teraz to się ładnie nazywa Vibe-coding. Czyli zadajesz AI prompt a on tworzy kod. Zacząłem z grubej rury, bo od aplikacji Max For Life dla Abletona, ale pomysł jest ciekawy i warto się pomęczyć. Aplikacja, która będzie podłączona do AI i będzie pomagała muzykom/producentom w kryzysie twórczym. Na zasadzie: „zrób mi pattern 4 taktowy o takiej a takiej skomplikowaności w stylu house o charakterze chillout”. jeden guzik pstryk i gotowy midi pattern leży na slocie Abletona.
Chat GPT5 średnio sobie radził z kodowaniem. Jego problem polega na tym, że on ciągle pisze kod od nowa, a claude poprawia tylko to o co go poprosisz.
Zachwycony jestem też narzędziem Manus. Świetny do robienia researchu. Jakiegokolwiek. Masz pomysł na biznes? Wpisujesz tam co chcesz robić, co ma sprawdzić (konkurencja, ceny, rynek, itd.) a on robi gotowy, pełny raport. Wspaniałe narzędzie. To jak mieć zespół researchowy w biurze, który bada rynek przez kilka dni. A tu masz to samo, a może nawet dokładniej w kilkanaście minut.